IX edycja zawodów plażowych z cyklu „Puchar Burmistrza Miasta Łeba”

13.04.2109 w sobotę odbyła się IX edycja zawodów plażowych z cyklu „ Puchar Burmistrza Miasta Łeba. Zawody te od samego początku były „ inne” od pozostałych. Postaram się krótko opisać jak wyglądały one od naszej strony organizacyjnej. Oczywiście jest to nasza klubowa subiektywna ocena, ostateczna ocena zawodów zawsze należy do uczestników.

Od samego początku wiedzieliśmy, że prognozy pogody mamy niesprzyjające, będzie wiało i to mocno. W środę przed zawodami, zarząd klubu podjął decyzję, że zawody zostaną przeprowadzone. Wszak wędkarz plażowy to nie przysłowiowa „ parówka”, powinien wytrzymać i sprawdzić swoje umiejętności nawet przy wietrze przekraczającym 40km/h. Od porannych godzin trwała rejestracja zawodników w Hotelu Zdrowotel Łeba, w hotelu organizujemy pierwszy raz zawody. Pomimo niesprzyjającej pogody zawodnicy zaczynają do nas dojeżdżać, przyjeżdżają do nas takie kluby jak: Władek Team, Tubis, Konger Poznań, Mikado, Grauvell oraz osoby niezrzeszone w klubach. Każdy z zarządu w klubie ma swoje zadanie do wykonania. Wszystko idzie sprawnie aż do czasu kiedy Czarek z Łukaszem wracają quadem z plaży z wytyczania stanowisk i mówią, że na plaży jest bomba, centralnie na środku terenu zawodów. Znając ich jajcarskie podejście do życia, uśmiecham się lekko ale gdy pokazują zdjęcia to przestaje mi być do śmiechu. Zdaję sobie sprawę, że jeśli mamy bombę na plaży to nie mogę ryzykować zdrowia i życia uczestników, zresztą jeśli to bomba to patrol saperski zamknie 1 km plaży na lewo i prawo.   Dostajemy informację, że patrol saperski już jedzie, w ciągu godziny będziemy wiedzieć co to za „ puszki „ z rosyjskimi napisami. W głowie mętlik i jedna myśl, trzeba ratować zawody na wypadek, jeśli potwierdzi się informacja o bombie. Szybko wsiadam w samochód, jadę do domu podczepić przyczepę aby w razie czego wozić zawodników w kierunku E poza obszar wytyczony na zawody. Przy okazji zostawiam swój sprzęt do wędkowania w domu, przecież mam wizję wożenia sprzętu i ludzi. Po całym zamieszaniu następuje uroczyste otwarcie zawodów przez naszego patrona honorowego Burmistrza Miasta Łeba Andrzeja Strzechmińskiego, Burmistrza Miasta Lęborka Witolda Namyślaka i Dyrektor Hotelu Zdrowotel Łeba Elżbietę Pietruszyńską. Po otwarciu zawodów dostajemy informację, że to nie bomba. Dla nas to „bombowa” informacja. W między czasie kolega Łukasz jedzie po mój sprzęt, krótko mówi – „ty musisz łowić”, później mu za to podziękuję. Po bardzo dobrym, swojskim nie oszukanym obiedzie udajemy się na plażę. O 14.00 zaczynamy wędkowanie. Pogoda nas nie rozpieszcza, wieje z E 42km/h. Gwarancje utrzymania zestawów w miejscach gdzie mogą przebywać ryby dają rzuty powyżej 100 m co przy tym wietrze jest nie lada wyczynem. Moja taktyka na dzisiejszy dzień to mega mocna wędka Maver M4, rzuty OTG a na końcu zestawu ciężarek w kształcie ostro ściętej piramidy o wadze 170 g, który przez 5 minut penetruje łowisko. Dochodzą do mnie informacje,że są ryby. Złowione zostały trocie, niestety żadna z nich nie ma wymiaru. Po chwili jest informacja, że złowiono pierwszą fladrę. Cieszę się bardzo ponieważ to mój kolega klubowy Andrzej. Ogólnie na zawodach złowiono 10 szt. fląder, z czego największa 40,5 cm.

Ostatecznie wyniki zawodów przedstawiają się następująco:

  1. Andrzej Jaworek
  2. Arkadiusz Kąkol
  3. Paweł Przewrocki
  4. Andrzej Hrycyk
  5. Grzegorz Okonek
  6. Przemysław Zalisz

 

Największa ryba zawodów: Arkadiusz Kąkol

 

Sponsorem zawodów byli:

Gmina Miejska Łeba

Starostwo Powiatowe Lębork

Burmistrz Miasta Lęborka

Maver Polska

Centrum Wędkarstwa Gdańsk

Sklep Wędkarski Trotka Grzegorz Kościuk

dorszenamorzu.pl Zbigniew Biernacki

 

Po rozdaniu nagród udaliśmy się na wspólne szanty z uczestnikami Zdrowotel Rajd.

W imieniu zarządu składam podziękowania sponsorom, Pani Dyrektor Zdrowotel Łeba za gościnność i sposób w jaki nas przyjęła a zwłaszcza zawodnikom którzy pomimo niesprzyjającej pogody przyjechali do nas. Do zobaczenia za rok.

 

Arkadiusz Kąkol